Winni tybetańskich samospaleń

www.3fala.art.pl
Czy możemy mówić o odpowiedzialności? Czy za śmierć tej ponad setki Tybetańczyków, z 133 którzy samotnie oblewają się benzyną i wołali o wolność odpowiadają ci, którzy w 2011 r. podjęli decyzję o Igrzyskach w Pekinie? Czy też wszyscy, którzy uwierzyli, lobbowali i cieszyli się z „postępu” chińsko-tybetańskich rozmów, dając Tybetańczykom złudną nadzieję na zmianę, która doprowadziła do wybuchu frustracji w marcu 2008, a który tli się nadal...

W tym roku kolejno Sztokholm, Kraków i Oslo zrezygnowały z "zaszczytu" goszczenia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 r. Na polu walki pozostały Pekin i Ałmaty - czarne punkty na mapie łamania praw i wolności człowieka – Komitet Olimpijski, zarządzając olbrzymią maszyną PRową, sprawując rząd dusz nad milionami kibiców, reklamodawców i sponsorów nie widzi potrzeby rozpisania konkursu na nowo, pomimo doświadczeń związanych z kontrowersjami wokół Olimpiady w Pekinie w 2008 r. Być może liczy, że wygra Kazachstan, państwo bogate, ale którego nikomu nie zechce się oprotestować...



Rządy szanownych państw, które m.in. teraz rezygnują z Igrzysk, uchodzące za demokracje, odmawiają spotkań z Jego Świątobliwością Dalajlamą (jak to miało miejsce w tym roku - 25 lecia Nobla dla Dalajlamy - w Norwegii), powtarzając jednak jak mantrę poparcie dla „dialogu chińsko-tybetańskiego”.

16 i 17 października podpalili się, w akcie protestu, kolejni Tybetańczycy: 42-letni Kunczok podpalił się przed komisariatem chińskiej policji w miejscowości Golok, 22-letni Lhamo Tashi podpalił się, również przed budynkiem policji, w miejscowości Tsoe. Stanowili odpowiednio 132 i 133 z kolei przykład, trudnego do zrozumienia, tybetańskiego protestu przeciwko chińskiej polityce.

Czy można połączyć te fakty?

Może pomóc nam w tym tekst tybetańskiej blogerki Tsering Woeser (Oser): „Why do Tibetans Self-Immolate?” za: High Peaks Pure Earth, 09.10.2014), która wykazując się niezwykłą odwagą (pisząc o Tybecie z Pekinu) stała się jedną z głównych analityczek, śledzącą kolejne protesty -samospalenia.

W 2001 r. Komitet Olimpijski przyznał organizację Igrzysk Pekinowi. W 2002 Rząd Tybetański na Emigracji ogłosił wznowienie kontaktów ze stroną chińską i wezwał Tybetańczyków do powstrzymania się od protestów, w celu budowania „przyjaznej atmosfery” dla rozmów. Do marca 2008 roku odbyło się sześć spotkań w których udział brali najbliżsi Dalajlamie doradcy. Ich partnerami w dyskusjach, traktowanych przez stronę chińską jako „prywatne”, byli wysocy rangą przedstawiciele Frontu Jedności Narodowej (formalnie poza strukturami chińskiego rządu). To zagranie, ściśle pod publikę, rozbudzało nadzieję Tybetańczyków na zmianę. Powodów do reform zaś było wiele, dla Tybetańczyków w Tybecie jednym z głównych zapewne była zmiana agresywnej polityki wymierzonej w samego Dalajlamę. Z drugiej strony odbierało narzędzia krytyki społeczności międzynarodowej, wszak „prowadzone są rozmowy”, które to państwa zachodu mogły „przyjmować z uznaniem/zadowoleniem”, apelując jedynie o dalszy dialog...

W doroczne orędzie Dalajlamy w 2008 roku, z racji przedolimpijskiej gorączki wsłuchiwało się wiele osób na świecie. Z pewnością także w Tybecie. Jeszcze jako głowa państwa tybetańskiego na wygnaniu, Dalajlama wyraził żal, że w wyniku dotychczasowych rozmów ze stroną chińską „w kwestii zasadniczej nie osiągnięto absolutnie żadnych rezultatów”, a represje jedynie przybrały na sile.

Według tybetańskiej dysydentki Tsering Woeser, słowa te stanowiły rodzaj przebudzenia dla cierpliwie czekających Tybetańczyków. Pierwszymi, do których dotarło przesłanie mieli być mnisi z lhaskiego klasztoru Sera, ludzie poczuli konieczność działania, wyszli na ulice powiewając flagą ze śnieżnymi lwami i wznosząc okrzyki na rzecz wolności. To były pierwsze głosy, początek masowych i powszechnych protestów, które objęły cały Tybet i trwały ponad rok. Tego samego dnia popołudniu kilkuset mnichów z klasztoru Drepung zeszło do Lhasy protestować, dołączyły do nich mniszki i świeccy, wzywając do protestów, które chińskie władze nazywają „incydentem 14 marca”.

Zapewne aby zachować pozory stabilizacji w regionie, 16 marca chińskie władze nakazały klasztorowi w Ngabie (we wschodnim Tybecie, znanemu z patriotycznego nastawienia) wywiesić chińską flagę ponad buddyjskimi flagami tybetańskimi, co stało się zarzewiem kolejnego protestu. W ramach paranoi chińskiego odwetu za przedolimpijskie protesty, chińska policja ostrzelała tłum zabijając około 20 osób, w tym ciężarną kobietę, pięcioletnie dziecko i szesnastoletnią uczennicę. Tybetańczycy okrzyknęli ten dzień „Dniem Masakry w Ngabie”. Rok po tych tragicznych wydarzeniach, trzeciego dnia tybetańskiego Nowego Roku odwołano uroczystość żałobną za duchy zmarłych. Właśnie tego dnia dwudziestoletni Tapej opuścił klasztor Kirti, wybiegł na ulicę i przyłożył płomień do swych nasączonych benzyną szat. Płonąc, mnich wzniósł flagę Tybetu i fotografię Jego Świątobliwości Dalajlamy, a następnie został postrzelony przez żandarmerię. Co roku w rocznicę „Dnia Masakry w Ngabie” płoną kolejni Tybetańczycy, płoną także w innych dniach i miejscach, już od pięciu lat.
Czy możemy mówić o odpowiedzialności? Czy za śmierć tej ponad setki Tybetańczyków, z 133 którzy samotnie oblali się benzyną i wołali o wolność odpowiadają ci, którzy w 2011 r. podjęli decyzję o Igrzyskach w Pekinie (przypomnijmy, że był w tym także głos z Polski)? Czy też wszystkich, którzy uwierzyli, lobbowali i cieszyli się z „postępu” chińsko-tybetańskich rozmów, dając Tybetańczykom złudną nadzieję na zmianę, która doprowadziła do wybuchu frustracji w marcu 2008, a która tli się nadal...

Możemy być pewni – czy padnie na Chiny czy Kazachstan - Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2022 przyniosą ze sobą prześladowania, tortury, a być może i śmierć tym, którzy odważą się protestować, a konsekwencjom legitymizacji reżimów będziemy się przyglądać przez kolejne lata. Jednak ludzkość nie uczy się na błędach, aneksja Krymu i konflikt na Ukrainie po Olimpiadzie w Soczi nic nie będą znaczyć dla Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

Piotr Cykowski
Students for a Free Tibet Poland
www.sftpoland.org
Trwa ładowanie komentarzy...